tydzień prawdziwego motomaniaka

Marzec
5

Samochody porzucone na ulicach Dubaju cz.2

Paweł FiedorowiczGaleria, Historia
Ocena:
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading ... Loading ...

Zjednoczone Emiraty Arabskie to jeden z największych rynków zbytu samochodów luksusowych na świecie. Jednak nie wszystkie z nich lądują w prywatnych kolekcjach szejków. Część z nich zamiast błyszczeć w wielkich klimatyzowanych garażach niszczeje na ulicach Dubaju.

Już raz mogliście zobaczyć galerię niezwykłych samochodów porzuconych na ulicach Dubaju z powodu światowego kryzysu.

>>> Zobacz samochody porzucone na ulicach Dubaju

Dziś część druga. Zobaczycie w niej klasyki amerykańskiej i europejskiej motoryzacji. W innych częściach świata kolekcjonerzy byliby skłonni wyłożyć na nie fortunę. W Dubaju po prostu niszczeją pod chmurką.

Źródło zdjęć: jalopnik

Jeśli masz pytania na ten temat zadaj je na jak.pl

Komentarze do wpisu (10)

  • czy to porzycone auta czy poprostu burza piaskowa pojawila sie dzien przed zrobieniem fotek.

  • a gdzie tu ulice ? wszystkie fotki zrobione w jednym miejscu może u kolekcjonera . artykuł porażka :(

  • właśnie ten pierwszy mustang zajebisty i nawet bym go pobrał z wielką chęcią.

  • jade tam i do pl przywożę

  • ja takim Mustangiem jaki jest na 1 zdjęciu bym nie pogardziła.

  • jak ma sie tyle kasy że auto można wyrzucić jak resoraka pewnie jak bym srał kasą też bym tak robił :]

  • klasyk the best!

    31 marca 2012 o 12:27

    Gdyby można było jakoś przywieźć te w miarę rozsądnym stanie do Polski, a szczególnie np. ten Mustang. Pewnie podobnych jest wiele.
    Już słyszę kacyków administracji państwowej jak skaczą podekscytowani własną głupotą..”złom..ekologia..po co to przywozić..mamy salony nowych.. itp dyrdymały…”
    Choć formalności i koszt sprowadzenia takiego klasyka to pewnie fortuna. Nie wierzę że gdyby to było opłacalne ktoś by je nie ściągał. Pewnie unikatów już tam na ulicach nie ma. Te co pokazano też coś w sobie mają. Choć stan niektórych jest fatalny.
    Bonzowie motoryzacji [dealerzy nowych aut] już zadbają aby takie świetne klasyki nie trafiły w rejony ich salonów nowiutkich, cukierkowatych, świecących złomów. Polscy sprzedawcy nowych aut szczególnie lubują się „mieszaniu z błotem” nabywców używanych aut. Nie szczędzą zapewne także znawców klasyki. Dla nich liczy się kabza i góra mamony za współczesne i drogie badziewia.

  • Nick (wymagane)

    2 lutego 2012 o 12:55

    debile

  • ten pierwszy Mustang zajebisty :)

  • Zakładam’ budę z kurzem’ tylko taki interes mi się kojarzy jak patrzę na te fotki

Dodaj komentarz





Re:define - Logo